Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Marcin Niklewicz, Roman Bednarek

Dariusz Klimczak dementuje: nie zamierzam ubiegać się o prezydenturę w Skierniewicach

Dariusz Klimczak (z lewej) nie jest zdziwiony pogłoskami o swoim wyborczym starcie w Skierniewicach czy Rawie Mazowieckiej Fot. Marcin Niklewicz Dariusz Klimczak (z lewej) nie jest zdziwiony pogłoskami o swoim wyborczym starcie w Skierniewicach czy Rawie Mazowieckiej
Marcin Niklewicz, Roman Bednarek

Na pół roku przed wyborami samorządowymi nadal nie wiadomo, kto - poza urzędującym prezydentem Skierniewic - będzie się ubiegał o najwyższy urząd w mieście. Brak jednoznacznych deklaracji ze strony potencjalnych kandydatów sprawia, że w przestrzeni publicznej pojawiają się nazwiska nawet dość egzotycznych pretendentów do przejęcia ratusza.

Tegoroczne wybory samorządowe odbędą się najprawdopodobniej w listopadzie. Termin zgłaszania kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast upływa z końcem września. Jednak spekulacje co do potencjalnych kandydatów nasilają się od początku roku wyborczego.

W ostatnim czasie w Skierniewicach można było usłyszeć, że o fotel prezydenta ubiegać się będzie Dariusz Klimczak, obecny wicemarszałek województwa łódzkiego.

- Zdecydowanie dementuję te pogłoski - mówi polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Zamierzam kontynuować pracę, jaką wykonuję w zarządzie województwa, dlatego będę kandydował do sejmiku.

Jednak samo pojawienie się jego nazwiska w kontekście wyborów w Skierniewicach specjalnie nie dziwi wicemarszałka województwa. Jak mówi, podobne plotki dobiegały już do niego odnośnie rodzinnej Rawy Mazowieckiej, ale też m.in. Tomaszowa Mazowieckiego. Nie wyklucza, że ich powstawanie może wiązać się po prostu z rozpoznawalnością jego osoby w tych miastach.

- Nie mam formalnego związku ze Skierniewicami - podkreśla. - Zgodnie z filozofią mojej partii kandydatem powinna być osoba o istotnym związku z miejscem, w którym ubiega się o wybór. Zwłaszcza w miastach o tak silnej tożsamości.

Jak zauważa, w miastach takich jak Skierniewice tzw. „spadochroniarze” - politycy czołowych partii politycznych, o rozpoznawalnym nazwisku, których partyjne centrale wystawiają do wyborów samorządowych - zwykle nie odnoszą wyborczego sukcesu. Zwłaszcza wobec silnej konkurencji ze strony miejscowych kandydatów niezależnych.

- W Skierniewicach takim kandydatem jest obecny prezydent Krzysztof Jażdżyk, którego bronią liczne zrealizowane inwestycje - mówi Dariusz Klimczak. - Będę popierał jego kandydaturę i myślę, że wygra wybory już w pierwszej turze.

Na razie chętnych brak

Właśnie urzędujący prezydent jest dotąd jedynym kandydatem, który jednoznacznie zadeklarował zamiar ubiegania się o reelekcję. I choć wyborcza giełda nazwisk już się kręci, trudno doszukać się wielu ewentualnych pretendentów do „odbicia” ratusza.

Naturalnym rywalem Jażdżyka wydaje się jego poprzednik Leszek Trębski. Były prezydent a obecnie prezes Rawskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, choć nie wyklucza wyborczego startu, wspomina też o innym możliwym kandydacie swojego komitetu; nazwiska jednak nie zdradza.

W kontekście Prawa i Sprawiedliwości nieoficjalnie można usłyszeć, że najbardziej prawdopodobne jest wystawienie Marka Pastusiaka, obecnie wiceburmistrza Rawy Mazowieckiej. Jednak oficjalne decyzje jeszcze nie zapadły.

O jakąkolwiek kandydaturę trudno na razie w szeregach Platformy Obywatelskiej. Zwłaszcza, że po ogłoszonej niedawno przez partyjną centralę wyborczej koalicji z Nowoczesną, osobę wspólnego kandydata na prezydenta miasta będą musiały wyłonić oba ugrupowania.

Pięciu do jednego fotela

W Rawie Mazowieckiej mówi się o pięciu potencjalnych pretendentach do fotela burmistrza miasta. Pewnym kandydatem wydaje się Dariusz Misztal, aktualny burmistrz, który cztery lata temu postanowił przedzierzgnąć się z przedsiębiorcy w samorządowca. Piotr Irla - radny miejski i dyrektor wydziału w starostwie powiatowym - zapewnia, że jeszcze się zastanawia, ale według niektórych decyzję podjął już jakiś czas temu. Z tego samego ugrupowania co Irla, czyli Gospodarność i Skuteczność, zamierza kandydować Wojciech Skoczek, były wiceburmistrz miasta. Tajemnicą jest owiana kandydatura Zbigniewa Sienkiewicza, obecnego przewodniczącego rady miasta. Jedni zapewniają, że będzie konkurował ze swoim koalicjantem i aktualnym burmistrzem, inni - że nie. Najmłodszy kandydat to Michał Glicner - przedsiębiorca i radny miejski, który ciągle jeszcze się waha...

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać najnowsze wydanie Tygodnika ITS.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Tygodnika ITS
  • najnowsze e-wydanie Tygodnika ITS
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Marcin Niklewicz, Roman Bednarek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

tygodnikits.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.